Archiwum 13 listopada 2006


lis 13 2006 Takie tam jagodowe blabla.
Komentarze: 9

Niedopowiedziane słowa zawsze mi spać po nocy nie dają i leżę tak z otwartymi szeroko oczami i rozważam wszystkie dostępne możliwości. Skutek jeden, bardzo prosty: ziewanie średnio co dwie minuty w czasie dnia. Modlę się codziennie o słońce, żeby jakoś ta jesień ślizgiem umknęła mi sprzed nosa i było ociepło. Nic to, na razie moje prośby w kolejce czekają i chyba jeszcze długo poczekają, nad czym szczerze ubolewam. Niewiele śpię, niewiele jem. Niewiele mówię, raczej inni mówią, monologi prowadzą, wiem jakie to jest denerwujące, jak ktoś tylko potakuje głową na twoją mowę; nic na to nie poradzę, że jakoś ostatnio cierpię na brak słów i one same chyba się na mnie obraziły; mam cichą nadzieję, że nie tak smiertelnie i na zabój bo ja bądź co bądź mówić lubię, lubię dużo mówic i taka zmiana tylko na złe mi wychodzi, ot co. To znaczy, takie mam wrażenie. I nawet chciałam to zobrazować, to wszystko o czym On mówił, ale pędzel wypadł mi z ręki. Nie wiem, zrządzenie losu, znak jakiś, nic nie zrobiłam. Niech już tak będzie jak ma być, a przecież ma być tylko lepiej.

black.rainbow : :