lis 13 2006

Takie tam jagodowe blabla.


Komentarze: 9

Niedopowiedziane słowa zawsze mi spać po nocy nie dają i leżę tak z otwartymi szeroko oczami i rozważam wszystkie dostępne możliwości. Skutek jeden, bardzo prosty: ziewanie średnio co dwie minuty w czasie dnia. Modlę się codziennie o słońce, żeby jakoś ta jesień ślizgiem umknęła mi sprzed nosa i było ociepło. Nic to, na razie moje prośby w kolejce czekają i chyba jeszcze długo poczekają, nad czym szczerze ubolewam. Niewiele śpię, niewiele jem. Niewiele mówię, raczej inni mówią, monologi prowadzą, wiem jakie to jest denerwujące, jak ktoś tylko potakuje głową na twoją mowę; nic na to nie poradzę, że jakoś ostatnio cierpię na brak słów i one same chyba się na mnie obraziły; mam cichą nadzieję, że nie tak smiertelnie i na zabój bo ja bądź co bądź mówić lubię, lubię dużo mówic i taka zmiana tylko na złe mi wychodzi, ot co. To znaczy, takie mam wrażenie. I nawet chciałam to zobrazować, to wszystko o czym On mówił, ale pędzel wypadł mi z ręki. Nie wiem, zrządzenie losu, znak jakiś, nic nie zrobiłam. Niech już tak będzie jak ma być, a przecież ma być tylko lepiej.

black.rainbow : :
piotróś
26 listopada 2006, 00:44
niema to jak zajebać melise po żyłach i wyjebać się przy obiadku na krześle
17 listopada 2006, 12:37
a mi nie daja zasypiac teksty,ktore mi do glowy przychodza,chce je zapisac,ale mi sie nie chce wstawac i rano nic nie pamietam.tym sposobem stracilam okolo mnostwo dobrej prozy:D
15 listopada 2006, 13:55
z tym mowieniem to dziwna sprawa. Niby bla bla bla, a cos w tym jest..
15 listopada 2006, 07:39
Oj, ma być tylko lepiej! Prawda, prawda, prawda...
I wiesz, sądzę, że powinnnyśmy znowu mówić i jeść :)
poza_czasem
14 listopada 2006, 13:32
Czasem lepiej przemilczeć - fakt, ale co za dużo to też niezdrowo ;)
To, czego nie dopowiedziałaś dzisiaj, możesz dopowiedzieć jutro nawiązując do czegkolowiek i znajdując jakiś punkt zaczepienia - chyba że to coś bardzo ważnego i nie cierpiącego zwłoki ;)

A na ziewanie dobra kawa lub puszka coli ;)

PS.Ech Jagoda, Jagoda, Jagoda... ;)
*linka*
14 listopada 2006, 13:15
Dlatego nie ma nic gorszego niż niedopowiedzenia... A swoją drogą takie rozmyslanie i analizowanie róznych rzeczy, kiedy już leżę w łóżku, weszło mi w krew :). Pewnie dlatego, że mam wtedy święty spokój i nic mnie nie rozprasza ;P.
Z ziewaniem też już sobie nie mogę dać rady... Czy śpię krócej, czy dłużej i tak bez różnicy, bo ciągle jestem zmęczona. Obłęd.
Chcesz, żeby ta jesień umknęła, ale przecież po niej przyjdzie jeszcze gorsza zima :P. Oj tak, gdyby mogło świecić słoneczko, od razu byłoby lepiej. Ale niestety...
Nie martw się, na pewno jeszcze się rozgadasz :). To musi być chwilowy stan :).
Ma być lepiej i będzie... Tylko nie prześpij nadejścia tego lepiej ;).
14 listopada 2006, 11:02
I przecież do końca jeszcze tak daleko.
rybaq
13 listopada 2006, 23:14
słońce wyjątkowo o tej porze roku przyświeca... fakt, częste zmiany warty z deszczem i zimnym wiatrem, ale przyświeca... :)
a co do malowania... skoro pędzel wypadł, to musiały być emocje... a w jakikolwiek sposób ukazywać emocje, to tak jak by przedstawić zapach róży mówiąc o stężeniu pyłków zapachowych w powietrzu... emocje... niepowtarzalne i tylko do przeżycia... nie do przedstawienia....
pozdrawiam

ps. tylko nie mów mi że masz na imię Jagoda? :> jak tak.. to... bardzo sympatycznie... :)
mateut
13 listopada 2006, 22:22
niewiele śpisz, niewiele jesz, to i mówić nie masz sił, bidulko ;) Zresztą kiedy niby masz znaleźć choć chwilkę na powiedzenie czegokolwiek, skoro bez przerwy ziewasz ;) I tak się błędne koło zamyka... :)
Aaaale, nie załamuj się dzielna dziewczyno! :) Bo jak pisał ongiś facet, który wielkim poetą był: \"trzeba śnić cierpliwie w nadziei że treść się dopełni że brakujące słowa wejdą w kalekie zdania i pewność na którą czekamy zarzuci kotwicę\".
Amen :)

Dodaj komentarz