Archiwum 28 marca 2006


mar 28 2006 Jak krótka bajka w długim śnie.
Komentarze: 13

Tak wspaniale pachnie powietrze zaraz po deszczu. I naprawdę, wolę to niż zaspy śniegu, rozjeżdżające się na wszystkie strony nogi z powodu oblodzonego chodnika i czerwony kulfonowaty nos. Kiedy oblegam mój parapet i opieram lekko głową o szybę, nie czuję już tego odpychającego zimna.. Chociaż nadal przyjaźnię się z szalikiem i czasami uśmiecham do moich kolorowych rękawiczek. Bardzo zachłannie przygarniam do siebie najmniejsze nawet promyki słońca, przymykając oczy i czując na twarzy kojące ciepło.

On: Nieodgadniona jesteś bardzo.

Ja: Dyskutowałabym.

On: Podyskutujmy.

Ja: Za dużo ode mnie wymagasz..

On: Z której ty bajki się urwałaś?

Ja: Pewnie jakiejś nieodgadnionej.

On(z powątpiewającym uśmiechem): Zapewne tak..

 

.

Czasami boję się spojrzeć w lewo, bo tam patrzą na mnie w skupieniu dwie postacie.

Jeszcze nie wiem, kim są. Ale niecierpliwią się, bo patrząc nie widzą.

Nie mają oczu.

A ja nie mam pomysłu.

 

 

 

black.rainbow : :