Archiwum grudzień 2005, strona 1


gru 14 2005 Już na spokojnie..
Komentarze: 4

 

*

"Pewna dwunastoletnia dziewczynka napisała kiedyś w swoim dzienniczku:
"Jesteśmy ludźmi przyszłości, to my musimy ulepszać sytuację.
Najgorszą rzeczą jest nic nie robić i patrzeć,
jak ten biedny świat się rozpada.
Wołamy: niech żyje pokój : a prowadzimy wojnę.
Powtarzamy: precz z narkotykami : a zabijamy sprawiedliwych.
A przecież nie jest postanowione, że nie można skończyć z tym wszystkim."

{Bruno Ferrero}

*

Jeśli będziesz miał chwilę czasu i chcesz mnie choć trochę bardziej poznać, zajrzyj tutaj http://proust.25.pl/czytaj.php?id=15284

Buzka.

black.rainbow : :
gru 12 2005 i anioły w moich snach.
Komentarze: 11

Zebrałam się w sobie i zrobiłam generalne porządki. Mam to do siebie, ze nie lubie zbytnich porzadków. Oczywiście żebyscie nie pomysleli, ze jestem taka totalna (jakie słowo) bałaganiarą, to napomkne, ze tak, oto od wczoraj moj pokoj lśni (no, powiedzmy) czystościa. Z reguły u mnie żyje wszystko własnym życiem. Od czasu kiedy dostalam sztaluge, to zawsze stoi rozlozona na srodku pokoju, wkolo prace, farby...jestem zła, siegam po pedzel i maluje. Maluje, do tego momentu, az sie uspokoje. Bo na początku zawsze jest ciemny las. W końcu dosięgną cie promyki słońca. I tak pojawia się łąka, czasami spokojne morze, niekiedy księzyc i gwiazdy. Zdarzają sie i ludzie. Ale oni zwykle szpeca caly obraz.

Poza tym mam spora biblioteczke. Kiedy patrze na te moje połki biblioteczki to śmiac mi sie chce. Ksiazki oczywiście ląduja na podłodze. A biblioteczka pozostaje uzbrojona skromnie w te kilka ksiazek ktore z reguly są wypelnione po brzegi wiedza scisla, ktorej nie znosze, wiec nie czytam. To moje stare podreczniki, a czasami nietrafione prezenty od rodzinki, ktora od urodzenia byla pewna, ze zostane lekarzem. Niestety kochani, mdleje jak widze krew, nic z tego.

A więc powracajac do tematu, moj pokoj jest piekny. Sprzątnełam wszystkie berbeluchy, blebloki i inne szpargały zagradzające biurko. Wymieniłam wode w kwiatkach. Poukładałam ksiązki. Poukładałam wszystkie walające sie po podłodze prace, ułozyłam je na rowniutkim stosiku. Ułozyłam ubrania w szafkach i w szafie. Przywiesiłam lampki do okna i wstawiłam miniaturową choinke na parapet okna. Tak własnie.

Oczywiście długo to czysto nie bedzie. Daje sobie góra dwa tygodnie.

Ups. Świeta.

Dobra, mniejsza o to.:)

black.rainbow : :
gru 11 2005 !
Komentarze: 9

Wiecie dlaczego lubię święta? Bo w ten jedyny dzień w roku, wszyscy mają dla siebie czas. Nie usłyszę wtedy: "Jestem zajęta/y. Daj mi święty spokój. Zajmij się czymś wreszcie!" i tak dalej.

Po świętach wszystko wraca do normy. A ludzie znowu zakładają obce mi maski.

black.rainbow : :
gru 09 2005 "Cóż wiesz o pięknie?...Kształtem jest...
Komentarze: 7

Chciałam napisać coś mądrego. Coś co w pełni oddawałoby moje uczucia... obecnie. Ale widocznie nie potrafie. Zawsze miałam pewne opory, żeby mówić wszystko to, co mi w duszy gra. Tak szczerze, dobitnie szczerze. Zawsze gryzłam się w język i z kamienną twarzą odchodziłam po prostu, a potem byłam na siebie wściekła. Słusznie wsciekła. Od tego czasu nie za wiele się zmieniło. Może to dobrze. Choć bardziej źle. Zdecydowanie źle.

Źle?

'Widocznie anioł musiał już ułożyć palce na złotych wentylach...'

black.rainbow : :
gru 08 2005 strach.
Komentarze: 8

jest za cicho.

a w szafie jest potwór.

a miś zdaje się robić do mnie miny.

coś jest pod łóżkiem.

boję się...

 

 

gdy jestem sama.

black.rainbow : :