Archiwum 28 listopada 2005


lis 28 2005 myśli jak morskie huragany.
Komentarze: 7

Bo tak właściwie.. nie ma o czym mówić.

 Mój parapet, dość szeroki żebym mogła na niego usiąść i oprzeć policzek o zimną szybę, stał się najprzyjemniejszym miejscem w całym mieszkaniu. I to nic, że nikogo nie ma na dworze. Ja widzę dużo rzeczy. Poczynając od różnobarwnych motyli, tysiąca kwiatów, plaży, morza kończąc na szaroburej, nieśmiałej tęczy, zbyt strachliwej żeby przeciwstawić się chmurom i zając choć kawałek nieba tylko dla siebie..

Tak wiem. Piszę bez sensu. 

black.rainbow : :