Archiwum 17 czerwca 2006


cze 17 2006 Na dachu świata.
Komentarze: 12

Dach nie jest wcale tak stromy. I zawsze to bliżej nieba, jakby nie patrzeć. Kiedy stoisz w oknie, nadal jesteś uwięziony pomiędzy ścianami, tak, czujesz się bardziej wolny.
Dlatego nie zagarniam od razu całej przestrzeni. Wolno patrze; zwykle do góry. Dziwię się, że nic nie myslę. To znaczy, że nic nie czuję? Czuję wiele rzeczy, ale o nich nie myslę. Gdyby tak było na zawołanie.
Bo nie czuję potrzeby przejmowania się. Nie ciągnie mnie na dół. Tam nikt nie czeka z porcją spokoju na talerzyku. Nie to oferują mi za uśmiech. Który zresztą staje się nierozpoznawalny przez Codziennych.
Chmury bardzo leniwie spacerują. One nigdzie nie muszą się spieszyć. Za niczym gonią. Co dzień to samo. Nie chciałabym być chmurą.
'Powietrze pachnie jak malinowa mamba..'.
Góra dół, góra dół. Tak naprawdę nie wiem co będę robić za minutę. I ktoś mógłby pomyśleć, że być może wariatka na dachu. Że może nienormalna.
Ale zawsze to bliżej nieba. Przecież każdy może koło mnie usiąść.

Chciałabym stairway to heaven.

black.rainbow : :