lis 24 2005

Wszystko w końcu wychodzi na jaw.


Komentarze: 2

A teraz usiądź wygodnie naprzeciw mnie. Ale nie patrz na mnie. W ogóle się nie odzywaj. Może w ogole nie siadaj. Może idź sobie. Nie mów kłamstwami. Nie irytuj mnie. Nie tłumacz. Tłumaczy się winny, wiesz?

Jednak nie wiesz. Trudno, czas minął. Żegnam. Sto szans wystarczy, limit przekroczony, pib-bip! Nie ma takiego numeru, nie ma takiego numeru.. Nie ma takiej jak ja. Nie ma takiego jak Ty.

Aha, i nie ma litości. Już nie ma. Adios, czy jak to tam się pisze. Mniejsza o to. Pożycz gumkę do mazania.

Zmażę wspomnienia. Bo są zbędne. Bo nie chce pamiętać.

Przestań, ośmieszasz siebie i zarazem mnie. A ja, wyobraź sobie, nie lubię byc osmieszana. I zabierz różę. Hańbisz jej prawdziwy symbol.

Symbol prawdziwej miłości i bynajmniej wiecznej przyjaźni. Wybacz, jeśli zraniłam. Masz szczęście, bo to się juz nigdy więcej nie powtórzy. Głupi ma zawsze szczescie, co nie?

Dobrze, nie chcesz iść, to ja wyjdę. Przecież zawsze są dwa wyjścia z sytuacji. Wóz albo przewóz. Życzę dużo szcześcia! Zeby nie było. I może wytłumacz Wszystkim sens tej notki, żeby nie mieli żadnych wątpliwości.

*

Co to jest szczęście?

black.rainbow : :
26 listopada 2005, 02:50
szczęście jest wtedy gdy potrafimy uszczęśliwić innego człowieka.
padaPada
24 listopada 2005, 20:51
Szczęście to brak cierpienia.

Dodaj komentarz