gru 15 2005

westchnienia jak morskie huragany.


Komentarze: 4

Idąc bezmyślnie ulicą, staram się uważnie obserwować mijających mnie ludzi. Próbuję odgadnąć ich historię. Jacy są naprawdę. I w tym eksperymencie sprawdzają się słowa: nie oceniaj ludzi po wyglądzie. Bo cóż ja mogę sobie pomyśleć mijając staruszka z laseczką albo grupe rozchichotanych nastolatek? Nie za wiele.

Lubię ludzi. Lubię nowe znajomości. W każdym człowieku jest przecież coś wpaniałego. Cos, co czyni go niepowtarzalnym, jedynym w swoim rodzaju. To coś masz zarówno Ty i jak i ja. Jesteśmy wyjątkowi. Tak inni, a jednak niemalże identyczni. Doszukujemy się piękna podziwiając obrazy sławnych malarzy, czytając wielkie arcydzieła literatury. A przecież w nas tez jest ziarno piękna. W każdym z nas.

I nie chodzi mi o wygląd zewnętrzny.

*

Ostatnio strasznie łzawią mi oczy. I to nie przez ten cholerny wiatr..

black.rainbow : :
16 grudnia 2005, 22:50
czasem i ja obserwuje ludzi,ale jak do tej pory nie udało mi się ich rozgryźć...może źle patrze?albo nie umiem,bo ich nie rozumiem? nie wiem:).eh
poza_czasem
16 grudnia 2005, 07:30
Po niektórych nie widać nic. Ja swojego czasu starałem się rozgryzać ludzi. Teraz widzę tylko szare twarze.
15 grudnia 2005, 23:30
Mi też łzawią, ale to przez okulary...(tak się pocieszam).
15 grudnia 2005, 23:15
a ja zawsze obserwuję ludzi w autobusie, a potem pytam sie koleżanki dlaczego oni się na mnie gapią, na co ona mówi mi: \"gapią się, bo Ty się gapisz\" :)

Dodaj komentarz