lis 26 2005

Nibylandia.


Komentarze: 4

Jestem jedną z tych osób, które kochają marzyć. Pomimo natłoku prac, mam takie chwile, gdy siadam tak zwyczajnie i marzę. Bo marzenia to coś, co pozwala mi fruwać, być kimś zupełnie innym, kimś lepszym, one umożliwiają mi podziwiać świat, który nie istnieje i prawdopodobnie nie będzie istniał. Taki, w którym ja sama maluję kolejne elementy, drzewa, kwiaty, budynki. Dysponuję takim pięknym kompletem kredek. Każdy dzieciak by mi ich z pewnoscia zazdrościł. Najtrudniej mi jest malować ludzi. Z zewnątrz tworzę ich tak pieknych jak mi na to pozwala talent artystyczny. Ale duszy nie mogę, nie zdołam namalować. A to wielka szkoda.

Ostatnio.. nie widuję Tęczy. Ona jest zwykle smutna i ciemna. Ale w mojej Nibylandii mieni się ona oślepiającym blaskiem i tysiącem różnych kolorów.

black.rainbow : :
26 listopada 2005, 16:47
Marzenia......każdy je ma. Ja czasami za dużo marzę niestety, ale nie umię tego ograniczyć. Nie bójmy się marzyć, ale nie zatracajmy się ciagle w nich bo bywaja wtedy zgubne. Serio, doświadczyłem tego choć sam od marzeń nie umię się powstrzymać a powinienem je ograniczac
madelle
26 listopada 2005, 12:11
Chciałabym mieć takie kredki... Niestety coraz częściej mam wrażenie, że wszystkie piękne kolory moich zmieniły się w jeden- szarość.
26 listopada 2005, 11:11
Chyba ostatnio bardzo potrzebuję takich kredek...
26 listopada 2005, 09:40
W marzeniach nie ma nic złego, bo to właśnie one nadają naszemu życiu sens

Dodaj komentarz