wrz 25 2006

'A może pędzel za każdym razem, zmieniał...


Komentarze: 12

..czasami uda się człowiekowi przeżyć coś, dla czego chciałby jakiejś szczególnej scenerii, żeby pogłębić efekt, żeby odebrać wrażenie mocniejsze, które zostałoby w pamięci także i obrazem chwili. Czasami znowu udaje się znaleźć samą tylko scenerię, fascynujące otoczenie, w którym nie dzieje się nic. To tylko malarstwo i literatura mogą zespalać dowolnie formę i treść. W życiu jest inaczej. Człowiek to rzeczownik, a jak wiadomo rzeczownikiem rządzą przypadki..
A w głowie, gdzieś zakamuflowane ciągle mam jedno pytanie: Czy warto zaryzykować, pomimo wszystko, pomimo wszelkim regułom?

black.rainbow : :
riś (666zmierzch666)
29 września 2006, 00:24
i mój uśmiech dla Ciebie ^---^
26 września 2006, 14:52
jeżeli TO dla czego ryzykujesz warte jest stracenia wszystkiego to chyba można spróbować..
26 września 2006, 14:35
warto jeżeli da Cit o choć dwie chwile niewyobrażalnego szczescia :)
intensiv_plum
26 września 2006, 13:14
Bardzo mi się spodobało zdanie :\"Człowiek to rzeczownik, a jak wiadomo rzeczownikiem rządzą przypadki..\" coś w tym jest:> A odpowiedź na Twoje pytanie brzmi:jak najbardziej zdecydowanie TAK:-]
26 września 2006, 12:36
a co kiedy człowiek jest Podmiotem a nie Przedmiotem?
Malena
25 września 2006, 23:22
a wiec ja odpowiem: warto ryzykowac... zawsze i wszedzie.. ryzyko to czesc naszego zycia ... istnienia bytu... czlowiek bez ryzyka to czlowiek pozbawiony wszelkich emocji i adrenaliny w zyciu... a zycie bez adrenaliny coz to byloby za zycie?... poza tym czesto duze ryzyko niesie za soba duze korzysci... czasem jednak moze i utrate... ale na tym polega ryzyko ze poki nie ,,zaryzykujesz\" nie zrozumiesz i sie nie dowiesz... ah te ryzyko...nieodlaczna czesc naszego zycia:) PS. pozdrawiam i zycze milej nocy;*
poza_czasem
25 września 2006, 21:55
Myśl o rzeczownikach i przypadkach podoba mi się bardzo. Poza tym oprócz literatury i malarstwa jest jeszcze muzyka - nie zapominaj o tym ;)

Zaryzykować? Czasami warto. Można wiele zyskać.
25 września 2006, 20:52
to chyba zalezy od tego dla czego / w imię czego rezygnujesz :)
kasia
25 września 2006, 20:06
ZAPRASZAM DO KONKURSU (CZY WARTO MIEĆ CO KOLWIEK)MOŻNA WYGRAĆ KOMENTRZE NA SWOJEGO BLOGA:}INSTRUKCJE I KONKURS NA www.kasi-przyjacele.blog.onet.pl
black.rainbow->InnaM
25 września 2006, 19:05
Ano właśnie, cholera.
czarna-róża
25 września 2006, 18:59
co ci dusza powie... ja myślę, że warto, ale co tam, ja bym się z clifu rzuciła, trzymając się tylko cienkiego sznurka, gdybym na dole widziała diamenty :D hehehehehehe
25 września 2006, 18:54
Nikt Ci na to nie odpowie...

Dodaj komentarz